Maraton Północ-Południe (MPP) to prawdziwy święty Graal polskiego kolarstwa ultra i legendarne, wyczekiwane zamknięcie sezonu szosowego. Ta epicka impreza rzuca uczestnikom wyzwanie równe przejechaniu całego kraju: trasa liczy około 1000 kilometrów, a przewyższenie sięga 8000 metrów 🚴♂️. Zawodnicy startują z samego cypla Półwyspu Helskiego, spod latarni morskiej w Helu, a kończą u stóp Tatr. Rywalizacja odbywa się w formule self-supported, co oznacza jazdę non-stop bez zewnętrznego wsparcia – kolarze muszą sami organizować sobie jedzenie, picie oraz radzić sobie z narastającym brakiem snu i kryzysami psychofizycznymi 😴.
Trasa maratonu to fascynujący, zmieniający się z godziny na godzinę krajobraz Polski, wiodący mniej uczęszczanymi, malowniczymi drogami asfaltowymi 🌊. Początek to płaski i szybki przejazd przez Kaszuby i Pomorze, który z czasem przechodzi w pagórkowate tereny centralnej Polski, Mazowsza czy Kielecczyzny. Prawdziwa kolarska „sól” zaczyna się jednak po około 700 kilometrach, kiedy zawodnicy wjeżdżają w góry. Tam czekają na nich mordercze, bieszczadzkie i gorczańskie ścianki o nachyleniu przekraczającym kilkanaście procent, które po kilkudziesięciu godzinach w siodle i po ciemku wydają się wręcz pionowe 🏔️.
Upragniona meta zlokalizowana jest w kultowym Schronisku Głodówka w okolicach Bukowiny Tatrzańskiej, skąd roztacza się najwspanialsza panorama Tatr na tle zachodzącego słońca 🌄. Wykończeni, ale przepełnieni dumą kolarze mogą wreszcie zsiąść z roweru i oddać się zasłużonemu świętowaniu w gronie innych twardzieli. Deficyt kilku tysięcy kalorii najlepiej uzupełnić gorącą, tradycyjną kwaśnicą lub sycącym gulaszem z oscypkiem, a toast za przejechanie całej Polski od morza do tatrzańskich szczytów najlepiej wznieść kubkiem gorącej herbaty z prądem lub zimnym, regionalnym piwem 🍲🍻!
Platforma nowej generacji, która pomaga entuzjastom sportu na każdym poziomie odkrywać tereny i dziedzictwo poprzez biegi i wyścigi dopasowane do ich profilu.