Swimrun w zatoce Quiberon to La Trinité-sur-Mer w wersji pełnomorskiej: na zmianę morze i nadmorskie ścieżki, zawsze z horyzontem, który dodaje skrzydeł, i tą Bretanią, która przypomina, że na sól trzeba sobie zasłużyć 🧂.
Tutaj nie “wybierasz” między pływaniem a bieganiem: robisz jedno i drugie — i właśnie to sprawia, że ta przygoda wciąga 🌊.
Możesz wystartować solo albo w duecie na dystansach S, M lub L: w parze dzielisz chwile zwątpienia i podwajasz wspomnienia — i uwierz mi, to zbliża bardziej niż bretońska bransoletka!🤝
A gdy miniesz linię mety, nie zwijaj się zbyt szybko: wybierz się na port jachtowy (tarasy w zasięgu wzroku), wyskocz do Carnac, żeby pozdrowić jego kamienne szeregi, złap oddech od strony Saint-Philibert i cypla Kernevest, albo rusz na półwysep Quiberon na zachód słońca, który wszystkich godzi 🌅.
Jeśli przyjeżdżasz z partnerem albo rodziną, zostaw sobie jeden „nabój” na spacer nadmorskim szlakiem i na zasłużoną przerwę na naleśnika: po swimrunie masz prawo być rozsądnie, a wręcz bezczelnie łakomym 🥞.
Platforma nowej generacji, która pomaga entuzjastom sportu na każdym poziomie odkrywać tereny i dziedzictwo poprzez biegi i wyścigi dopasowane do ich profilu.